Powierzchnia działki: 4062 m²
Cena: 1 100 000 zł
---------------------- ---------------------- ----------------------
Skip to main content
Powierzchnia działki: 4062 m²
Cena: 1 100 000 zł
Powierzchnia: 1400 m²
Wymiary: 26m x 54m
Cena każdej z działek: 280 000 zł
Jakie dokładnie warunki trzeba spełnić, by uzyskać Warunki Zabudowy (WZ)? Czy zawsze są one konieczne? Co zrobić, jeśli chcemy domek „letniskowy”, a co gdy planujemy budowę domu albo pensjonatu? I, dla wielu, najważniejsze – jak uzyskać WZ w lesie lub w szczerym polu i czy jest to w ogóle możliwe?
Aby coś wybudować na naszej działce, gmina musi najpierw określić co możemy wybudować. W tym celu wymyślono „dokumenty planistyczne”, czyli takie które to regulują. Najpopularniejszym z nich jest Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP), który dokładnie określa jaka zabudowa jest dozwolona a jaka nie. Jednak nie wszędzie MPZP zostało wprowadzone, ponieważ to skomplikowana i kosztowna procedura.
Jeśli jakiś teren nie posiada MPZP, to znaczy że gmina nie zaplanowała jak teren ma być zagospodarowany. W związku z tym musimy to zrobić sami. Zrobimy to uzyskując Warunki Zabudowy, czyli dokument zastępujący MPZP, wydawany tylko dla naszej nieruchomości.
Nie. Każdy może uzyskać WZ dla dowolnej nieruchomości, która nie jest objęta MPZP. Nie trzeba być jej właścicielem. Wynika to z faktu, że WZ jedynie określa „co wolno a czego nie wolno” na danej działce i nie uprawnia nas jeszcze do zabudowy działki. Aby zacząć budowę musimy uzyskać np. pozwolenie na budowę, które otrzyma tylko właściciel działki.
Pamiętaj jednak, że jeśli chcesz złożyć wniosek o wydanie WZ dla cudzej działki, musisz uiścić opłatę (ok 600,- PLN za jeden wniosek). Natomiast właściciel działki jesteś z tej opłaty zwolniony. Dlatego warto rozważyć złożenie wniosku w imieniu właściciela, zwłaszcza jeśli potrzebujesz kilka WZ-ek, płacąc jedynia 17,- PLN za pełnomocnictwo. Jednak w tym wypadku warto upewnić się (najlepiej zabezpieczyć to jakąś umową), że tak wydane WZ zostaną później na Ciebie przeniesione, bo WZ wydane na kogoś innego nic Ci w przyszłości nie dadzą.
⬇️ Ciąg dalszy artykułu poniżej:
Nie chcesz czekać „w kolejce” u przypadkowego architekta? Załatwimy za Ciebie wszystkie formalności – od „A” do „Z”, informując Cię o każdym etapie prac.
Tu zaczynają się schody, bowiem co gmina, to trochę inaczej. Niby przepisy, które to regulują, są jedne dla całej Polski ale gminy lubią różnie te przepisy interpretować. Nie wspominając o celowym robieniu pod górkę, bo są zawaleni robotą i stosują różne „nowatorskie” praktyki, aby się nieco odciążyć. O problemach napiszę w dalszej części, teraz o warunkach, które musimy spełnić:
⬇️ Ciąg dalszy artykułu poniżej:
Jeśli chcesz być na bieżąco ze zmianami na rynku i dostawać najlepsze oferty, dołącz teraz do naszego newslettera.
Według naszej najlepszej wiedzy – bo są zapchane robotą. Urbaniści nie są etatowymi pracownikami gmin – są zatrudniani w gminach kontraktowo, na podstawie przetargów. I tak oto jeden urbanista może mieć wygrany przetarg na kilka gmin i nie wyrabiać z tego powodu z pracą. Do tego prowadzi swoje biuro architektoniczne (np. w Warszawie) i tam też ma ogrom roboty. Więc jak ma okazję, aby odrzucić wniosek o WZ (np. zła skala mapy), to z tego korzysta. W ten sposób „kupuje” sobie dodatkowy czas na ogarnięcie tematu.
Ponadto każdy wniosek, nim trafi do urbanisty, jest zwykle najpierw weryfikowany przez pracownika w gminie. Gminy nie mają funduszy na zatrudnianie nowych pracowników, więc i tu robią się zatory z wnioskami. A, że gmina ma ustawowe 90 dni na wydanie decyzji, to urzędnicy też mogą z „byle powodu” odrzucić wniosek, by kupić sobie kilka dodatkowych tygodni.
⬇️ Ciąg dalszy artykułu poniżej:
Nie chcesz tracić czasu na urzędy, wnioski, dokumenty i popędzanie urzędników? Zostaw to nam – załatwiamy nawet ⚠️ najtrudniejsze tematy z dzierżawą terenów od lokalnych rolników włącznie ♥️
Tak, jest to możliwe. Jeśli chcesz się dowiedzieć jak to zrobić, zadzwoń do nas (+48 791 73 53 43). Chętnie opowiemy Ci jak taki proces przebiega.
Obecnie, gdy tak wiele osób próbuje uzyskać Warunki Zabudowy na starych zasadach, czyli przed wprowadzeniem Ogólnego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, w urzędach jest gęsto i nerwowo. Każdy chce uzyskać swoją WZ-kę jak najszybciej, z obawy przed uchwaleniem ogólnych planów zagospodarowania przestrzennego (30 czerwca 2026 roku), a próby popędzania urzędników i naciskanie o szybsze rozpatrzenie sprawy przynosi raczej odwrotny efekt. W najlepszej sytuacji znajdują się ci, którzy są na miejscu – zwłaszcza jeśli mieli już do czynienia z urzędnikami w swojej gminie.
To, na co mamy realny wpływ składając wniosek, to jego poprawność. O to warto zadbać, bo każde oficjalne wstrzymanie procesu rozpatrywania wniosku przez gminę i oczekiwanie na uzupełnienie dokumentów, to dodatkowe tygodnie do wydania decyzji.
Powodzenia!